Okładka
Okładka
Wywiad środowiskowyWywiad środowiskowy
PolitykaPolityka
PracaPraca
Prywatyzacja FSM w Bielsku-BiałejPrywatyzacja FSM w Bielsku-Białej
Brzytwa OlechowskiegoBrzytwa Olechowskiego
BIG BankBIG Bank
Grupa BilderberdzkaGrupa Bilderberdzka
Komisja TrójstronnaKomisja Trójstronna
PodsumowaniePodsumowanie
Teczka personalna Andrzeja Olechowskiego
2: Wywiad środowiskowy.3: Polityka4: Praca5: Prywatyzacja FSM w Bielsku-Białej6: Brzytwa Olechowskiego7: BIG Bank8: Grupa Bilderberdzka9: Komisja Trójstronna10: Podsumowanie| Zaczęto dn. | 4 listopada 1972 |
|---|---|
| Nr ewidencyjny | 9606/22 |
| Sygnatura akt | 9606/31 |
| Imie | Andrzej Olechowski |
|---|---|
| Zamieszkały | 02-954 Warszawa |
| Gmina | Warszawa |
| Powiat | Warszawa |
TECZKA PERSONALNAhttp://teczki.obserwowani.pl/9606.html
POWIADOMIENIE
Andrzej Olechowski
09.09.1947 Kraków
02-954 Warszawa
Warszawa (Wilanów)
m. st. Warszawa
mazowieckie
doktor
polityk
KO. "Tenor" / "Must"
Kontakt Operacyjny
Tomasz G.
| Do |
Proszę wypełnić adres pocztowy nadawcy.
|
|---|---|
| Temat | |
| Treść |
Proszę wypełnić treść wiadomości.
|
Andrzej Olechowski urodził się 9 września 1949 w Krakowie.
Jest najstarszym z trojga rodzeństwa. Matka była farmaceutką a ojciec geodetą.
Uczęszczał do Szkoły Podstawowej nr.75 przy ul. Mazowieckiej i do
Liceum im. Tadeusza Czackiego
w Warszawie,
gdzie miewał problemy z matematyką i nigdy jej nie lubił.
Studiował w Szkole Głównej Planowania i Statystyki (od 1990 Szkoła Główna Handlowa)
w zakresie gospodarki miejskiej. Miał zadatki na "wiecznego studenta", gdyż studiował aż 7 lat.
Swą przyszłą żonę, Irenę, poznał na dyskotece w warszawskiej "Stodole". Jest z nią żonaty od 1971 roku.
Podczas studiów interesował się muzyką rockową. Pracował jako didżej w dyskotekach, był prezenterem muzycznym w
Rozgłośni Harcerskiej i Trójce. Po obronie pracy magisterskiej w 1972 roku porzucił działalność muzyczną na rzecz
współpracy z PRL-owskim wywiadem,
co zapewniło mu dostatnie życie i określone przywileje - choćby możliwość dobrze płatnych pobytów na Zachodzie.
Był kontaktem operacyjnym Gromosława Czempińskiego
o pseudonimie "Must" (zarejestrowany 4 listopada 1972 roku), wcześniej pseudonim "Tenor", nr ewidencyjny 9606.
Był członkiem PZPR.
Wywiad załatwił mu w 1973 roku pracę w sekretariacie Konferencji Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju -
UNCTAD w
Genewie, gdzie był zatrudniony do 1978 roku.
Po powrocie do Polski podjął pracę jako adiunkt w Instytucie Koniunktur i Cen.
W zaledwie rok dorabia się, w nagrodę za ciężką naukową pracę,
stopnia doktora (1979) i natychmiast zostaje kierownikiem Zakładu Analiz i Prognoz.
25 czerwca 1981 roku teczkę Olechowskiego zarchiwizowano (nr. mikrofilmu J-7588).
W 1982 roku oficer prowadzący Olechowskiego, Czempiński, zostaje
oficjalnie sekretarzem ambasady PRL (etat jawny) w Szwajcarii, później szefem
UOP (1993-1996).
W tym samym czasie Olechowski znów wyjeżdża pracować do UNCTAD.
Olechowski był wtedy kontaktem Operacyjnym V Wydziału I Departamentu i oficjalnie zajmował się RFN.
W czasie spełniania swoich zadań zagranicznych KO "MUST" został wypożyczony II Departamentowi, czyli kontrwywiadowi.
W latach 1985-1987 był pracownikiem Banku Światowego.
Polityka "grubej kreski" ułatwiła mu szybkie awansowanie i po czerwcu 1989 roku
zostaje wiceprezesem Narodowego Banku Polskiego i wiceministrem w
Ministerstwie Współpracy Gospodarczej z Zagranicą.
Po odejściu z NBP, zostaje prezesem Rady Nadzorczej Banku Handlowego S.A.
KO/D1 "MUST" razem z TW "Wiktorem", znanym jako Lech Falandysz, zakładają w marcu 1996 roku
"Ruch Stu", który wchodzi w skład AWS.
"Must" był jednym z założycieli Platformy Obywatelskiej jako ruchu (styczeń 2001) i
przewodniczącym Rady Programowej Platformy Obywatelskiej.
"Must" był udziałowcem głównego banku nomenklatury komunistycznej – BIGu,
zasiadał w wielu radach nadzorczych i komitetów doradczych, między innymi, podobnie jak
Kazimierz Marcinkiewicz, w
Goldman Sachs.
Bardzo prosimy czytelników o konstruktywną krytykę i pomoc - jeśli popełniliśmy jakiś błąd.
W przypadku, gdy pominęliśmy jakieś szczególne informacje, prosimy o nakierowanie nas w
komentarzach na właściwy trop. Apelujemy także o przyłączenie się do kreatywnej dyskusji i nie
pisanie komentarzy merytorycznie bezwartościowych.
Trwa wczytywanie forum.
Proszę czekać...
Proszę czekać...
Andrzej Olechowski w 1987 roku w rządzie I sekretarza PZPR - Mieczysława Rakowskiego
objął funkcję dyrektora departamentu w Ministerstwie Współpracy Gospodarczej z Zagranicą.
Robił błyskotliwą karierę, być może przy aktywnym wsparciu służb specjalnych
PRL z którymi współpracował.
Według wypowiedzi M.D. Zdorta, dziennikarza "Rzeczpospolitej" (13 lipca 2001 r.):
(...) [Olechowski] ową tajną współpracę podejmował i korzystał z przywilejów współpracy ze służbami specjalnymi PRL
(takich jak długotrwałe pobyty na Zachodzie) w czasach, gdy ludzie opozycji nie tylko nie mogli marzyć o paszportach,
ale często odsiadywali długoletnie wyroki w więzieniach państwa, które on uważał za własne.
W 1989 brał udział w obradach "okrągłego stołu" w reprezentacji postkomunistycznej
nomenklatury (rekomendował go sekretarz
KC PZPR
Władysław Baka).
W latach 1991–1992 był podsekretarzem stanu w Ministerstwie Współpracy Gospodarczej z Zagranicą.
28 lutego 1992 został mianowany ministrem finansów w rządzie
Jana Olszewskiego.
Jego obecność w prawicowym rządzie wzbudzała pewne wątpliwości, po pierwsze z powodu jego związków z dawną nomenklaturą postkomunistyczną
(m.in. pomagał Bogusławowi Kottowi
w zakładaniu Banku Inicjatyw Gospodarczych, który współtworzyli członkowie elit gospodarczych PRL),
a po drugie z powodu poparcia, jakiego udzielał mu niechętny Olszewskiemu prezydent
Lech Wałęsa.
Nie był długo członkiem rządu Olszewskiego - po trzech miesiącach podał się do dymisji pod niezbyt istotnym pretekstem
(przypuszczalnie na życzenie Wałęsy, który dążył do obalenia rządu Olszewskiego).
Oportunizm i umiejętności przystosowywania się Olechowskiego szybko zyskały mu zaufanie Wałęsy.
Już wiosną 1992 r. Wałęsa zachwalał Olechowskiego jako kandydata na premiera w dość szczególnej,
typowej dla siebie stylistyce, mówiąc, że spełnia ona warunki teoretyczne, praktyczne i fizjologiczne,
niezbędne do przeprowadzenia reform. W tamtych latach przy każdej okazji, jak mógł wysławiał Wałęsę w najbardziej
wymyślnym panegirycznym stylu. Uznawany był za jednego z najgorliwszych rzeczników tak popularnej wśród polskich
karierowiczów zasady
dzień bez pochlebstwa jest dniem straconym. Był w swoim czasie zdolny do najgłupszych, najbardziej absurdalnych nawet publicznych pochlebstw pod adresem swego głównego protektora Lecha Wałęsy. "Wsławił się" m.in. powiedzeniem: Jeśli ktoś za kilkaset lat pokusi się o napisanie krótkiej historii świata, to jedynym Polakiem, który ma szansę się w niej znaleźć jest właśnie Lech Wałęsa. Nie będzie w niej ani Kopernika, ani Chopina. Olechowski po 1992 r. współuczestniczy w tworzeniu wałęsowskiego Bezpartyjnego Bloku Wspierania Reform, gdzie pisze program BBWR i jest szefem Rady Programowej. Organizując dla Wałęsy BBWR liczył na premierostwo z jego nadania. Zbyt słabe wyniki wyborcze BBWR przekreśliły jednak te marzenia. Dzięki Wałęsie został jednak ministrem spraw zagranicznych w rządzie Waldemara Pawlaka. W październiku 1994 r. w proteście przeciwko akcji "czyste ręce" ówczesnego ministra sprawiedliwości Włodzimierza Cimoszewicza, po ujawnieniu tzw. "Listy Cimoszewicza", czyli listy wyższych urzędników zasiadających w radach nadzorczych spółek i biorących dzięki temu dodatkowe wynagrodzenie, Olechowski złożył swoją dymisję. Był wówczas szefem dyplomacji i zarazem członekiem rady nadzorczej Banku Handlowego. Po utracie prezydentury przez Wałęsę, wyraźnie odsunął się od niego. Wywołał tym niekłamaną niechęć u swego byłego protektora. Nawet Wałęsa wyznał się na nim. Olechowski z rozgoryczeniem uskarżał się w 2000 roku: Przed pięciu laty Wałęsa obiecywał, że w następnych wyborach mnie poprze, a dziś twierdzi, że poparłby najgorszą chabetę, byle nie mnie. Później zaangażował się w "Ruchu Stu", jednak jak zwykle szybko ustąpił. Postawę Olechowskiego wobec narodu i sprawy niepodległości najlepiej wyraził fragment jego bardzo agresywnego listu z 1997 roku: (...) Nowoczesnego państwa nie zbudują politycy niepodległościowi. Ich państwo to gombrowiczowski "stwór Święty Ciemny", którego stale trzeba bronić przed wrogami - sąsiadami, agentami, żydami, masonami (...) Olechowskiemu bardzo zależało na tym by, jak sam pisze, Państwo nie było bronione przed zapędami bankierów i masonów. Nie można się dziwić takiej postawie, gdyż sam należał do tajnej organizacji zwanej grupą Bilderberg. W wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" z dnia 2 października 2000 r. Donald Tusk mówił tuż przed wyborami prezydenckimi w związku z kandydaturą Olechowskiego: Głosując na Andrzeja Olechowskiego, kwestionowałbym wysiłek tysięcy ludzi, także swój własny; włożyłbym w ironiczny cudzysłów dwadzieścia najważniejszych lat mojego życia. Nie odpowiada mi żadna wersja polityki, której istotnym elementem jest unieważnienie przeszłości (...). Jeśli coś mnie niepokoi w tym, co prezentujący tacy kandydaci jak Kwaśniewski czy Olechowski, to próba deformacji przeszłości. Nie mam w sobie śladu zaciekłości wobec ich biografii, a szczególnie wobec Olechowskiego. Ale odczuwani osobistą przykrość, kiedy słyszę, że życiowy wybór Olechowskiego w latach 70. i 80. w jego ocenie, to była służba Polsce i patriotyzm. (...) Życiowe wybory takich ludzi jak Olechowski, którzy decydowali się na współpracę z wywiadem, pozwalał im uzyskać paszport, awans, mieć dostanie życie, robić karierę etc. Nie przyjmuję do wiadomości, że był to sposób na patriotyzm. W końcu "bezpartyjny fachowiec" postanowił "wziąć sprawy w swoje ręce" i w 2000 roku wystartował w wyborach prezydenckich, które zostały wówczas wygrane przez Aleksandra Kwaśniewskiego. W styczniu 2001 roku Tusk, nie bacząc na przeszłość Olechowskiego, współtworzył wraz z nim Platformę Obywatelską. Zapytany przez dziennikarki "Gazety Wyborczej" z 17 lipca 2001 r., jak mogło dojść do tak radykalnej zmiany jego poglądów, Tusk powiedział, iż Olechowski przepraszał i zapewniał go, iż wstydzi się swojej przeszłości i że brakowało mu odwagi, by być po drugiej stronie. Na pewno nie tyle odwagi, co bycie po drugiej stronie dawało znaczne korzyści materialne. Gromosław Czempiński, były szef UOP, głosił także, że to on namawiał Andrzeja Olechowskiego do założenia Platformy Obywatelskiej. Twierdzi, że wręcz inspirował ten krok. 27 października 2002 kandydował z ramienia PO na stanowisko prezydenta Warszawy jednak uzyskał zaledwie 13,47% głosów wyborców i nie wszedł do drugiej tury wyborów. W latach 1992-93, podobnie jak Kazimierz Marcinkiewicz, pracował w EBOiR. Jeśli miał jakieś własne przekonania, to zawsze chował je głęboko, aby pełnić funkcje ministerialne w kolejnych gabinetach po 1990 roku. Dbał, aby kolejni polityczni zwycięzcy nie kojarzyli go z jakimikolwiek poglądami politycznymi, po to, by jako "bezpartyjny fachowiec" mógł utrzymać się na fali bez względu na polityczną koniunkturę. Jednak moda na Olechowskiego się skończyła i od połowy lat dziewięćdziesiątych przestał funkcjonować na giełdzie politycznej jako kandydat na kolejne polityczne stanowiska. 2 lipca 2009 wystąpił z Platformy Obywatelskiej. Osiem dni później został szefem rady programowej Stronnictwa Demokratycznego wspólnie ze swoim bliskim przyjacielem - Pawłem Piskorskim, nie przystępując jednak formalnie do tej partii. Od razu po odejściu z Platformy rozpoczął do "pisanie listów" do swoich niedawnych przyjaciół. 21 grudnia 2009 ogłosił start w wyborach prezydenckich jako kandydat niezależny. Walkę o fotel prezydencki Andrzeja Olechowskiego finansuje fundacja Stronnictwa Demokratycznego, która według "Dziennika" łamie prawo, gdyż zarabia na działalności gospodarczej wynajmując nieruchomości. Mimo niedawnego "obsmarowywania" PO, po raz kolejny wykazuje się brakiem stanowczości i prosi publicznie PO o poparcie.
Trwa wczytywanie forum.
Proszę czekać...
Proszę czekać...
Zaraz po studiach w 1971 roku Andrzej Olechowski oficjalnie rozpoczyna pracę w służbach PRL.
Zostaje kontaktem operacyjnym Gromosława Czempińskiego
o pseudonimie "Must" (zarejestrowany 4 listopada 1972 roku), wcześniej pseudonim "Tenor".
Wywiad załatwił mu w 1973 roku pracę w sekretariacie Konferencji Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju -
UNCTAD w Genewie, gdzie był zatrudniony do 1978 roku.
W latach 1985–1987 był pracownikiem Banku Światowego.
W latach 1989–1991 pełnił funkcję pierwszego zastępcy prezesa Narodowego Banku Polskiego.
W latach 1991–1996 i 1998–2000 był przewodniczącym rady nadzorczej Banku Handlowego.
Pomagał Bogusławowi Kottowi
w zakładaniu Banku Inicjatyw Gospodarczych, który współtworzyli członkowie
elit gospodarczych PRL, a o którym zrobiło się
głośno w kontekście "afery z PZU".
Ma duże poparcie wśród osób zarządzających spółkami nomenklatury państwowej.
Od wielu lat zasiada w radach nadzorczych spółek skarbu państwa w tym spółek powstałych na bazie majątku
KC PZPR.
W latach 1991–1996 i 1998–2000 był przewodniczącym rady nadzorczej Banku Handlowego.
Zasiadał również w komitetach doradczych firm zagranicznych, między innymi, podobnie jak Kazimierz Marcinkiewicz w
Goldman Sachs.
Jest członkiem fundacji S. Batorego a także Katedry Polskiej w
Uniwersytecie Hebrajskim.
Trwa wczytywanie forum.
Proszę czekać...
Proszę czekać...
Andrzej Olechowski zostaje wiosną 1992 roku ministrem finansów. Na tym stanowisku podpisuje fatalną
dla polskiej strony umowę z włoskim Fiatem.
Sam tekst (tajnej!) umowy z Fiatem został wyciągnięty w trzy lata
po jej zawarciu przez "Politykę", ostro krytykującej Olechowskiego za całą sprawę.
Zarzuty podjęto też w innych pismach. Marcin Zdort przypomniał w "Rzeczpospolitej" z dnia 12 lipca 1995 roku,
że Olechowskiemu zarzucano pójście na zbyt duże ustępstwa wobec Fiata, które w praktyce oddały tej
firmie monopol na produkcję samochodów małolitrażowych w Polsce.
Waldemar Brzozowski w "Naszej Polsce" z dnia 2 lipca 1997 roku o tym najmocniej krytykowanym "wyczynie"
ministerialnym Olechowskiego pisał:
20 maja 1992 r. Olechowski, jako minister finansów, podpisuje umowę z FIAT-em o sprzedaży FSM w Bielsku-Białej.
Według protokołu pokontrolnego NIK, jako szef resortu finansów przedłożył rządowi umowę definitywną,
liczącą 900 stron, zredagowaną wyłącznie w językach angielskim i włoskim,
na kilkanaście godzin przed jej podpisaniem (!). Nikt więc nie był w stanie jej przeczytać ze względów
czasowych i językowych. Ale Rada Ministrów ją przyjęła, a Olechowski podpisał.
W umowie tej strona polska zobowiązała się do zwracania Włochom kar i grzywien ekologicznych bez względu
na ich wysokość (ten załącznik napisany był wyłącznie po włosku). FIAT został zwolniony od ponownego,
ustawowego zatrudniania mężczyzn po odbyciu służby wojskowej oraz kobiet po urlopach macierzyńskich i wychowawczych.
Ponadto nowym właścicielom zapewniono odraczanie ceł i ulgi we wszystkich płatnościach, tudzież przyznano 35% samochodów kontygentowych.
Wreszcie w umowie czytamy, że 'pod każdym względem prawem wyłącznie właściwym dla niniejszej umowy jest prawo szwajcarskie'.
Skarb Państwa przejął też wszystkie długi FSM w wysokości 17 bln ówczesnych złotych. Postępowanie Olechowskiego
kontrolerzy NIK określili jako 'przekroczenie granicy swobody', udzielonej mu przez rząd. Z wyjątkową złośliwością
wymieniali też setki przepisów, w tym konstytucję, złamane przez ministra.
Więcej szczegółów znajduje się w odpowiedzi prokuratora krajowego, zastępcy prokuratura generalnego
Karola Napierskiego na zapytanie nr 766.
Trwa wczytywanie forum.
Proszę czekać...
Proszę czekać...
Andrzej Olechowski jako minister finansów dał się poznać jako marny ekonomista i przeszedł do historii
wprowadzając 1 maja 1992 roku podatek nazwany na jego cześć "brzytwą Olechowskiego".
Samochody o wartości celnej powyżej 120 mln zł (12.000 zł) obłożono 50 procentowym
podatkiem obrotowym od samochodów "luksusowych".
Polacy zostali zmuszeni przez własny rząd do kupowania samochodów w najprostszych wersjach; bez
katalizatorów, bez poduszek powietrznych, układów ABS - czyli elementów bardzo ważnych dla bezpieczeństwa jazdy i ekologii.
Nowy podatek był niczym bandyckie myto, które miało "zatkać dziurę" w budżecie a doprowadziło do drastycznego spadku
sprzedaży samochodów i ich jakości oraz zmniejszyło wpływy budżetu.
"Brzytwa Olechowskiego" zamiast zwiększyć wpływy do budżetu państwa, aż dziewięciokrotnie je zmniejszyła.
Trwa wczytywanie forum.
Proszę czekać...
Proszę czekać...
Osoba Towarzysza Olechowskiego dobrze oddawała zakres powiązzań Belwederu z układem finansowo-kapitałowym.
Olechowski w tym układzie tkwił i był "okiem" Wachowskiego. Oprócz doradzania prezydentowi,
zostaje prezesem Rady Nadzorczej Banku Handlowego i zasiada w
Banku Turystyki.
Bank ten korzystał m.in. w 1990 roku z 90% kredytów udzielanych z Komitetu Sportu i Turystyki -
oprocentowanych na 3% w skali rocznej (średnie oprocentowanie wynosiło wówczas ok. 40%).
Olechowski ma wielu znajomych wśród członków zarządu innych banków, znanych mu albo z SOPiS-u
lub ministerstw, w których wcześniej pracował (Współpracy Gospodarczej z Zagranicą i Finansów).
Pomagał Bogusławowi Kottowi
w zakładaniu Banku Inicjatyw Gospodarczych, który współtworzyli
członkowie elit gospodarczych PRL.
Kulisy powstania BIG Banku zostały dobrze streszczone w artykule Rafała Kasprowa i Jacka Łęskiego pt.
"BIG, czyli jak powstawała 'czerwona pajęczyna'". W BIG Banku lokowały ogromne pieniądze
spółki Skarbu Państwa, choć same byłe w złej sytuacji finansowej. Sama Grupa PZU powierzyła BIG-owi
65 mld złotych jako lokatę z której odsetki miały być dostępne dopiero po 10 latach.
Lokata PZU w 1990 roku była warta 65 razy więcej niż cały BIG. Ze względu na to, że depozyt ten
był długoterminowy, jego część można było zaliczyć do funduszy własnych banku. Sprawą ulokowania przez
FOZZ pieniędzy w BIG
interesował się Nadzór Bankowy, prokuratura i NIK.
Niestety główni świadkowie giną.
W 1992 roku "Gazeta Wyborcza" napisała, że
można czasem od bankowców usłyszeć opinię, że BIG to bank od ciemnych interesów. BIG zasłyną w słynnej "aferze z PZU". Podczas odkrywania kolejnych fragmentów "afery z PZU" do kraju z Davos powraca Marek Belka i od razu zostaje wsparty przez Andrzej Olechowskiego, który publicznej funkcji wówczas żadnej nie piastował, ale za to był "autorytetem". O sile Olechowskiego według "Money.pl" przekonał się także prezes Nafty Polskiej - Piotr Woyciechowski, który "poleciał" za próbę odwołania Olechowskiego z Orlenu.
Trwa wczytywanie forum.
Proszę czekać...
Proszę czekać...
Grupa Bilderberg została założona w 1954 roku przez polskiego prawnika
Józefa Retingera, który był jednym z najbardziej znanych i wpływowych masonów - członkiem loży
B'nai B'rith skupiającej wyłącznie Żydów.
Jest ona uznawana za ściśle tajne i bardzo wpływowe stowarzyszenie
dążące do utworzenia jednego
rządu światowego.
Skupia wpływowych ludzi, między innymi wielu członków europejskich domów królewskich, prominentnych biznesmenów,
polityków, szerokiej rzeszy bankierów i właścicieli mediów. Na stronie internetowej BBC
możemy przeczytać między innymi:
Grupa Bilderberg budzi wiele emocji. Czasami mówi się o niej, jako o tajnym stowarzyszeniu, które pociąga za sznurki światowego biznesu i polityki.
BBC określa Grupę Bilderberg jako
najbardziej wpływową organizację na świecie.W Polsce wieloletnim członkiem grupy Bilderberg jest Andrzej Olechowski. Członkowie grupy Bilderberg spotykają się zwykle raz w roku w jednym z ekskluzywnym kurortów świata, a ich poczynania okrywa całkowita tajemnica, mimo że uczestniczą w nich bardzo ważne osobistości. Chociaż grupa twierdzi, że wymienia tylko nieformalne poglądy na temat spraw światowych, są dowody na to, że jej zalecenia często stają się oficjalną polityką. Uczestnicy nigdy nie zdradzają, co było przedmiotem spotkania, gdyż podejmuje się tam decyzje tak niewygodne, iż nie może o nich usłyszeć opinia publiczna. Andrzej Olechowski uczestniczył w corocznych spotkaniach grupy w latach 2001–2006, przedstawiany tam jako lider Platformy Obywatelskiej. W latach 1997–1999 był gościem reprezentującym "Central Europe Trust, Poland". W 1994 uczestniczył jako minister spraw zagranicznych Polski, a w 1995 jako były minister. W 1996 gościł jako prezes rady nadzorczej Banku Handlowego w Warszawie. Andrzej Olechowski jest jedynym Polakiem regularnie biorącym udział w tych dorocznych spotkaniach (obecny nie był jedynie w 2007).
Trwa wczytywanie forum.
Proszę czekać...
Proszę czekać...
Trilateral Commission jest prywatną, pozarządową organizacją,
założoną oficjalnie przez Davida Rockefellera w 1973 roku.
Architektem Komisji Trójstronnej był jednak, jak napisał w swoim oświadczeniu George Franklin, urodzony w Warszawie w 1928 roku --
Zbigniew Brzeziński.
Powstanie komisji ogłosił on już w 1972 roku podczas spotkania Grupy Bilderberg w małym belgijskim mieście Knokke-Heist.
David Rockefeller w swoich pamiętnikach, po latach wyznał: Niektórzy sądzą, iż jesteśmy częścią tajnej kabały działającej wbrew interesom Stanów Zjednoczonych i określają moją rodzinę i mnie jako kosmopolitów konspirujących... celem ustanowienia globolnej polityki i gospodarki... Jeśli tak brzmi oświadczenie, to przyznaję się: jestem winny i jestem z tego dumny Organizacja była wielokrotnie krytykowana przez politycznych aktywistów i naukowców z dziedziny politologii. Komisji wielokrotnie przypisywano chęć zawładnięcia światową ekonomią - niszcząc klasę średnią. Jej zebrania są całkowicie tajne. Opinia publiczna nie może dowiedzieć się co jest dokładnym celem jej działania. W broszurce Komisji Trójstronnej jest teza, iż jest ona narzędziem operacyjnym "Establishmentu". Celem jej jest utrzymanie na zawsze, bez żdanej opozycji, całkowitej władzy. Receptą na to jest rząd globalny. Aby to osiągnąć należy przekonać kraje rozwinięte, że muszą współpracować i zapomnieć o różnicach ideowych, zredukować demokrację i udostępnić kontrolę nad środkami informacji, jeżeli chcą korzystać z postępu i konsumpcji. Komisja Trójstronna ma jeden główny cel, który w 1994 roku na forum ONZ wyznał David Rockefeller: Jesteśmy na krawędzi globalnej transformacji. Wszystko co potrzebujemy to główny kryzys, a wszystkie narody świata zaakceptują "Nowy Porządek Świata".
David Rockefeller w swoich pamiętnikach, po latach wyznał: Niektórzy sądzą, iż jesteśmy częścią tajnej kabały działającej wbrew interesom Stanów Zjednoczonych i określają moją rodzinę i mnie jako kosmopolitów konspirujących... celem ustanowienia globolnej polityki i gospodarki... Jeśli tak brzmi oświadczenie, to przyznaję się: jestem winny i jestem z tego dumny Organizacja była wielokrotnie krytykowana przez politycznych aktywistów i naukowców z dziedziny politologii. Komisji wielokrotnie przypisywano chęć zawładnięcia światową ekonomią - niszcząc klasę średnią. Jej zebrania są całkowicie tajne. Opinia publiczna nie może dowiedzieć się co jest dokładnym celem jej działania. W broszurce Komisji Trójstronnej jest teza, iż jest ona narzędziem operacyjnym "Establishmentu". Celem jej jest utrzymanie na zawsze, bez żdanej opozycji, całkowitej władzy. Receptą na to jest rząd globalny. Aby to osiągnąć należy przekonać kraje rozwinięte, że muszą współpracować i zapomnieć o różnicach ideowych, zredukować demokrację i udostępnić kontrolę nad środkami informacji, jeżeli chcą korzystać z postępu i konsumpcji. Komisja Trójstronna ma jeden główny cel, który w 1994 roku na forum ONZ wyznał David Rockefeller: Jesteśmy na krawędzi globalnej transformacji. Wszystko co potrzebujemy to główny kryzys, a wszystkie narody świata zaakceptują "Nowy Porządek Świata".
Trwa wczytywanie forum.
Proszę czekać...
Proszę czekać...
Trwa budowanie grafu powiązań.
Proszę czekać...
Proszę czekać...
Trwa wczytywanie danych statystycznych.
Proszę czekać...
Proszę czekać...
W przypadku naruszenia zasad regulaminu istnieje możliwość odwołania się do władz Instytutu Prawdy Obywatelskiej w sprawie ujawnionych w teczce informacji.
Odwołanie w sprawie teczki o numerze ewidencyjnym 9606/22.
| Temat | |
|---|---|
| Adres mailowy | |
| Treść |
Proszę uzupełnić treść wniosku.
Materiały audo-wizualne z przesłuchań świadków oraz pisemne zeznania obserwatorów znajdują się w archiwach Instytutu Prawdy Obywatelskiej.
Ostatnio opublikowane teczki.
[ / ]
Trwa pobieranie danych z serwera.
Proszę czekać.
Ostatnio komentowane teczki.
[ / ]
Trwa pobieranie danych z serwera.
Proszę czekać.
Ostatnio przeglądane teczki
[ / ]
Trwa pobieranie danych z serwera.
Proszę czekać.
Przejdź do teczki
Cytat dnia